|
A teraz coś całkiem z innej beczki...
|
|
| Autor | Wiadomość |
nemezis871
Fanaticus Znaczkolizakus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Liczba postów: 1,370 Dołączył: Feb 2012 Reputacja: 4 |
|
||
| 05-29-2012 07:50 PM |
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Partnerzy:

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


Byłam przekonana, że nie odbierałam indeksu z dziekanatu, toteż poszłam na egzamin bez. Dzwonię więc do brata i mówię, że skoro jedzie do miasta, to żeby mi podrzucił jak może. I mówię, że indeks pewnie będzie w mojej szafie, w środkowym rzędzie na środkowej półce, z BRĄZOWĄ okładką z napisem indeks. Przekopał mi pół szafy i dzwoni, by mnie poinformować, że nie ma. To jeszcze mu kazałam sprawdzić starą torebkę. Mówi, że jest i, że będzie za godzinę. Ja uradowana, że nie będę musiała lecieć w czwartek do dziekan, schodzę na parking przed wydziałem... a tam brat owszem, z indeksem w CZARNEJ okładce. A specjalnie mu mówiłam, że w brązowej, bo w czarnej mam stary indeks z polonistyki.
Mam zaj.... go brata, tylko szkoda, że trochę daltonista 

